
Po 2 minutach byliśmy na miejscu. Zayn zapukał, drzwi natychmiast się odtworzyły.
-Siema Justin.-Zayn.
-Cześć, wchodźcie.
Weszłam, byłam pod wrażeniem, miał pięknie urządzony dom.
-Chodźcie do salonu.-Jus.
Zayn wziął mnie za rękę i poszliśmy.
-Justin, miałam Ci pomóc.
-Tak, ale teraz jadę po piwa, wódkę itp. do sklepu to jak chcesz to włącz z Zayn'em TV i obejrzyjcie sobie jakiś film.
-No okej.
-To kupie i wracam do domu.
Justin wyszedł.
-to co robimy?-zapytałam.
-hmm, może pójdziemy stestować Justina łóżko?- zaśmiał się Malik.
-Kusząca propozycja ^^
Zayn wziął mnie na ręce, zaniósł do pokoju Justina.
Usiadł na mnie okrakiem,zaczął całować, nagle usłyszałam jakieś kroki.
-Zayn ktoś tu jest.
-Nikogo nie ma- znowu mnie całował.
-yyyyy.-usłyszałam kogoś głos.
Zayn natychmiast ze mnie zszedł.- Zapomniałem kasy-Justin.
-Kurwa Zayn mówiłam Ci, że słyszę kogoś.
- Nie lepiej wam będzie wieczorem?-zaśmiał się Jus.
- czemu wieczorem?-zapytał Zayn.
- No wiecie możemy w trójkę ^^-Jus.
-Musimy to przemyśleć, prawda Zayn? Może być bardzo fajnie z Justinem:D
-Hahaha Natalia, nie poznaję cię xd -Powiedział Malik.
-Dobra to ja lecę i poczekajcie do wieczora-powiedział Justin i wyszedł.
-To czekamy do wieczora?-Zayn.
- tak.
-wolałbym teraz, tylko ty i ja.
-Zayn, mamy czas na to.
-Zayn...
-No dobra, poczekam.
Zeszłam na dół, włączyłam telewizor. Szukałam jakiegoś kanału muzycznego, po chwili znalazłam 4Fun TV.
Właśnie leciało The WANTED-I found you. Pogłośniłam i zaczęłam śpiewać.
Nagle poczułam ciepłe ręce Zayn'a na moim ciele.-w twoim wykonaniu jest tysiąc razy lepsze.
Chciałam wzbudzić zazdrość Malika, akurat była zwrotka Toma. Wiedziałam, że Zayn go nienawidzi.
-O mój boże jaki on jest seksowny!
-ja czy ten idiota?
-on, mrrrr.
-foch.
-Zayn, żartowałam przecież.
-Udowodnij .
Usiadłam Malikowi na kolanach i zaczęłam go całować.
-Wystarczający dowód?-zapytałam z uśmiechem.
-Tak.
-Kocham cię.
-Ja ciebie bardziej.
-nie bo ja.
- Udowodnisz mi jeszcze w łóżku czy mnie bardziej kochasz ^^
Wstałam i poszłam przyszykować coś na urodziny Jus'a.
*Oczami Pauli*
-Chłopcy musimy się zacząć szykować na urodziny Justina.-powiedziałam i poszłam do pokoju Louis'a po rzeczy z walizki.
Gdy wybrałam rzeczy poszłam je ubrać do łazienki i się pomalować.
Ubrana i pomalowana poszłam do chłopców.
Louis na mój widok zrobił wielkie oczy.
-co jest?-zapytałam.
-ślicznie wyglądasz.-dziękuje marcheweczko.
-uhuhu jakie teksty ^^-Styles
Walnęłam Harry'ego poduszką.
-Co Styles, zazdrościsz mi Pauli?
- Tobie? ona z tobą nie jest.
-ale będzie.
-ja tu jestem.-powiedziałam.
Nagle z dołu zbiegł Liam i Niall.
-Ruszajcie dupy i jedziemy!-Niall.
-my już gotowi-Lou.
Wzięłam jeszcze torebkę i poszliśmy do samochodu, usiadłam obok Louis'a, nasz wzrok się spotkał, zaczęliśmy się namiętnie całować.
-My tu jesteśmy-powiedział Horan.
-Louis ma dziewczynę! tralala-zaczął śpiewać Liam.
-Tak mam, co zazdrościsz?
Popatrzałam pytająco na Lou a ten puścił mi oczko.
-a ja będę z Natalią-Harry
-skąd ta pewność?-Niall
-Widać, że jej się podobam.
-zakład, że ona jest z Zayn'em?-Zapytał Louis
-Nie jest, przegrasz zakład.
-o ile idziesz, że są razem?
-10 piw.-no i spoko.
*oczami Natalii*
Wtuliłam się w Zayn'a.
-co jest?-zapytał.
-nic.
-Natalia, my jesteśmy razem czy nie?
- mnie pytasz?
- ja chciałbym z tobą być i to bardzo, ale nie wiem czy ty chcesz być ze mną.
-chciałabym i to bardzo.
-to jak jesteśmy oficjalnie parą?
-Tak.
Nagle drzwi od salonu się odtworzyły, stanął w nich Justin.
-Zayn, pomożesz wnieść mi rzeczy?
-Spoko, zaraz wracam. -powiedział i wyszedł z Justinem.
Uśmiechnęłam się samo do siebie, moje marzenie się spełniło, jestem z chłopakiem którego kocham nad życie, a on mnie.
Zayn i Justin wnosili pełno reklamówek z alkoholem.
-omg Justin, ile ty piw kupiłeś?
-No 80 piw, 2 szampany, 10 wódek, 3 wina.
-pojebało cię? 80 piw? to wychodzi 10 na jedną osobę.
-To mało-Jus.
-hahah Zayn ty go słyszysz? -tak, mówię ci odlot będzie ^^
Nagle do salonu wszedł Lou, Harry, Liam, Niall i na końcu Paula.
-Siema-Niall
-cześć, musimy wam coś powiedzieć z Natalią.-Zayn.
-słuchamy z ciekawością-Liam
-jesteśmy razem-powiedział i przytulił mnię.
-I co Harry?! Mówiłem, że są razem 10 piw mi kupujesz!-Lou.
-Tak Louis kupię ci 10 piw, ale następnym razem ja wygram i ty kupujesz mi 20 piw.:D
- Spoko :D
-Natalia chodź na chwilę-usłyszałam głos Pauli.
Poszłam za nią do kuchni w której nikogo nie było.
-co jest?-zapytałam
-Ja chyba się....
Neext ;**
OdpowiedzUsuńDalej ^^ Nie mogę się powstrzymać od czyania tego :D
OdpowiedzUsuńTy to GENIUSZ a to je GENIALNEE <3 <3 <3
OdpowiedzUsuń