czwartek, 7 lutego 2013

Rozdział 6-Zakochanie

*Oczami Pauli*
Przytulił mnie, uśmiechnęłam się i poszłam do kuchni, był tam Liam i Harry.
-Dzień dobry księżniczko -Liam
- a dobry.

*Oczami Zayn'a*
Chyba się zakochałem, ona jest niezwykła. 
-Zayn, musimy wracać do domu.
-dlaczego?-zapytałem, chciałem zostać z nią dłużej.
-Muszę pomóc Justinowi w urodzinach.
-to ja cię podwiozę.
Wstaliśmy z ławki, objąłem ją i wróciliśmy do domu.
Weszliśmy do domu.
-Zayn ma dziewczynę!-zaczął krzyczeć Louis.
-Nie mam dziewczyny!
-Wiem swoje, widziałem przez okno jak obejmowałeś Natalię. 
-Louis, spokojnie, ja z nim nie jestem.
-Na pewno?
-tak.
Louis poszedł, złapałem Natalię za rękę i poszliśmy na górę.
Usiadłem na schodach i wpatrywałem się w jej ruchy.
Wzięła do ręki torbę ze wczorajszych zakupów i  usiadła obok mnie.
- Co jest Zayn? 
- Po prostu nie mogę doczekać się urodzin.
- a co na nich będzie specjalnego?
-ty. 
Uśmiechnęła się i poszła do łazienki, a ja ubrałem się. Po 30 minutach wróciła ubrana w [to].
 -wow.
-No Malik jak ty seksownie wyglądasz.
-powinienem to powiedzieć o tobie.
-to jak idziemy?
-tak.
Zeszliśmy na dół do salonu, siedział tam Harry i Louis.
-No Natalia, nie wiem czy wiesz ale dziś w nocy cię wyrucham.-Harry 
-Licz się ze słowami Styles.-powiedziałem.
-mówiłem, że są razem!-Louis.
Złapałem Natalię za rękę i poszliśmy do samochodu.

*Oczami Pauli*
Usłyszałam, że Louis mnie woła. Natychmiast poszłam do salonu w którym siedział z Hazzą.
-Co jest?
-Gdybyś ty widziała Zayn'a.-Lou
-co zrobił?-zapytałam ciekawa.
-Jaki jest zazdrosny o Natalię, Harry powiedział coś do niej a Zayn chciał go zabić.
-hahahah.

*Oczami Natalii*
Czy to możliwe, że się zakochałam w Maliku?takie myśli chodziły mi po głowię, coś do niego czuję, jest niesamowity, ale to wielka gwiazda, nie mam u niego szans...
-Długo jeszcze do domu Jusa?-zapytałam.
-jakieś 5 minut.
Naglę Zayn zatrzymał samochód.
-co jest ?-zapytałam.
 -Mam pytanie.
-słucham
- Czy miłość od pierwszego wejrzenia istnieję?-zapytał.
-tak.
-skąd wiesz?
-sama się w kimś zakochałam, właśnie tak.
Malik posmutniał.
- a dlaczego pytasz?-zapytałam.
-zakochałem się w pewnej dziewczynie.
Posmutniałam, Zayn właśnie się zakochał w jakiejś dziewczynie...
Wiedziałam, że nie mam u niego szans, mimo to czułam, że moje serce złamało się na milion kawałków.
-Powiesz mi jak on ma na imię?-zapytał Zayn.
- Najpierw ty powiedz jak ma ta dziewczyna na imię.
-ty pierwsza.
-nie, ty.
-to mam pomysł...
Zayn wyjął z kieszeni dwa długopisy i kartkę którą potargał na pół.
-Trzymaj.-podał mi kartkę.
-po co mi?
-napisz tu jego imię, a ja napisze jej i się wymienimy karteczkami.
-no okej.
Napisałam na kartce "Zayn, Kocham cię".
-ja już-powiedziałam.
-ja też.
wymieniliśmy się karteczkami, bałam się przeczytać ale w końcu przeczytałam.
Byłam zaskoczona na karce pisało "Kocham cię <3 ".
Spojrzałam na Zayn'a i pocałowałam go.
-Kocham cię -Zayn.
-ja ciebie bardziej.
-musimy już jechać do Jusin'a- powiedział i ruszył w stronę domu Bieber'a.

6 komentarzy: