środa, 27 lutego 2013

Rozdział 15-Chcę umrzeć.

-Natalia odtwórz błagam!-usłyszałam krzyki Harry'ego, jednak nie zwracałam na niego uwagi, jebało mnie w tej chwili wszystko i wszyscy.
Zrobiłam następne kreski na nadgarstku, krwi było pełno, jednak ciągle chciałam więcej, i więcej. Zaczęłam krzyczeć jednocześnie płacząc. Chciałam więcej bólu, w pewnym momencie przyszedł mi do głowy pomysł, żeby podciąć sobie żyły. Chciałam w tym momencie umrzeć w bólu i cierpieniu, tonąc we własnej krwi, mojego krzyku nie usłyszałby nikt. Zamknęłam oczy. 
-Teraz albo nigdy-wyszeptałam. Nagle usłyszałam jak ktoś przekręca klucz w drzwiach do mojego pokoju.
Chciałam już to zakończyć, chciałam już odejść, chciałam już być w innym świecie...
Przyłożyłam żyletkę do ręki, chciałam już to zrobić ale nagle do pokoju wbiegł Harry i wyrwał mi żyletkę. Spojrzałam na niego zdenerwowana, tak bardzo pragnęłam umrzeć.
-Dlaczego...-zapytał zapłakany i złapał moje nadgarstki.
-Bo chcę umrzeć.-powiedziałam i wzięłam następną żyletkę do ręki.
-Proszę nie rób tego.
Uśmiechnęłam się zapłakana lekko do Hazzy i zrobiłam następne dwie kreski, po czym wrzuciłam żyletkę do małej torebki i wybiegłam z mieszkania.
Ludzie na ulicy patrzyli na mnie jak na idiotkę, co chwile ktoś pokazywał na moje zakrwawione nadgarstki. Szwendałam się po ulicach bez celu i trasy. W pewnym momencie usiadłam w parku na ławce i ponownie wyjęłam żyletkę.
Nagle usiadł obok mnie chłopak w wieku mniej więcej 17 lat.
-Wiem co czujesz, chcesz więcej..-powiedział i popatrzał na mnie.
-Tak, chcę więcej, chcę czuć ten ból, widzieć krew. Chłopak zdjął bluzę i pokazał mi swoje nadgarstki, pełne blizn.
-Uzależniłem się od tego, gdy miałem jakiś problem rozwiązywałem go w ten sposób, gdy dziewczyna mnie zdradziła podciąłem sobie żyły ale niestety mnie uratowali, nie miałem kontroli nad tym, rodzice zapisali mnie na terapię.
Wyrzuciłam żyletkę i popatrzałam na chłopaka.
-Nie znam cię, ale domyślam się co czujesz, nie rób tego więcej, chyba nie chcesz skończyć tak jak ja.
-Mnie zdradził chłopak, ale ja z jego kumplem wzięłam prysznic i czuję się również winna.-Powiedziałam mu to ponieważ miałam potrzebę wygadać się komuś.
-Wytłumaczcie to sobie, a teraz przepraszam, muszę iść do kolegi.
-Dzięki za rozmowę, do zobaczenia. I odszedł, a ja zostałam znowu sama.
Była godzina 10 wieczorem, postanowiłam wrócić do domu.
Ze spuszczoną głową szłam ulicami Londynu, miałam wrażenie, że ktoś za mną idzie, odwróciłam się, szło za mną dwóch dresów. Przyspieszyłam kroku, po chwili zaczęłam biec, niestety wywróciłam się. Nagle jeden z dresów złapał mnie za rękę i zaczął ciągnąć w stronę krzaków. Krzyczałam, błagałam o pomoc, w oddali zobaczyłam dwóch chłopaków. Miałam nadzieję, że mi pomogą.
Jeden z dresów trzymał mnie a drugi zdjął bluzkę i spodnie, zostałam w samej bieliźnie, wyrywałam się. Zobaczyłam, że w moim kierunku biegnie Harry i Niall. Faceci od razu mnie puścili i uciekli. Zapłakana wtuliłam się w Nialla a potem w Harrego.
-Dzi... Dziękuje.-powiedziałam.
-Jak oni mogli ci coś takiego zrobić!
-Wracajmy już proszę-wyszeptałam cicho..
Harry wziął mnie na ręce, nawet nie wiem kiedy usnęłam.

*oczami Pauli*
Siedziałam z Lou, Justinem i Liamem w salonie, Zayn co chwilę pisał do mnie, pytał dlaczego Natalia nie odbiera telefonów. Martwiłam się o nią.
Po chwili zobaczyłam, że drzwi do mieszkania się otwierają.
-No wreszcie!-krzyknął Louis.
-Ciszej Lou.-wyszeptał Harry który niósł Natalię na rękach.
-Co się stało?-zapytałam przerażona.
-Zaraz wam opowiemy tylko zaniosę Natalię do łóżka.
Harry poszedł jednak po chwili wrócił i usiadł w salonie.
-Gdzie była, co się stało?
-Natalia prawie została zgwałcona..-wyszeptał Harry.
Byłam przerażona, domyślałam się co czuję Natalia..
-Ja idę do niej.-powiedział Harry i poszedł do pokoju Natalii w którym spała.
 
*oczami Hazzy*
Poszedłem do pokoju Natalii, usiadłem obok niej na łóżku i delikatnie pocałowałem ją w czoło. Siedziałem jeszcze jakąś godzinę gdy zobaczyłem pamiętnik leżący na biurku. 
Wiedziałem, że nie powinienem go czytać ale kusiło mnie.
Wziąłem go do rąk na pierwszej stronie pisało "I Love One Direction" uśmiechnąłem się lekko i odtworzyłem na następną stronę, Natalia opisywała swoje kłótnie z rodzicami, to jak ją bili jak była poniżana przez ludzi. Zrobiło mi się jej żal, wiedziałem, że miała trudne życia a teraz jeszcze ta sytuacja z Zaynem.
Zachciało mi się spać, zdjąłem koszulkę i położyłem się obok Natalii, po chwili zasnąłem. 



__________________________________________________________________________
i jest 15 :D 18 komentarzy i piszę nexta :D tak wiem rozdział chujowy :D Ale komentować <3333 Brak weny więc wiecie..;ccc i sorry że taki krótki..

21 komentarzy:

  1. już nie moge doczekać się nastepnego *.*

    OdpowiedzUsuń
  2. awww <3 pisz następne ;D

    OdpowiedzUsuń
  3. ahh, fajneee <3

    OdpowiedzUsuń
  4. pojebało cie hujowe ???? zajebiste!!!!!!!!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  5. zajebiste :D next :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetny. na prawdę rewelacyjny! oczywiście blog w moich ulubionych i nie mogę doczekać się kolejnej części. kolejny punkt dla ciebie że dodajesz praktycznie codziennie <3 i love you!

    OdpowiedzUsuń
  7. super <3 kocham cię next *_*

    OdpowiedzUsuń
  8. boski *-* kolejny napisz dłuższy *-*

    OdpowiedzUsuń
  9. kocham ten blog ! next , next

    OdpowiedzUsuń
  10. no to kiedy następny?? :D Nie mogę się doczekać ... ;D

    OdpowiedzUsuń