poniedziałek, 25 lutego 2013

Rozdział 14- Zdrada...

-Chciałbym ci powiedzieć, że..
-że?
-eee nie ważne...
-Niall ja kocham Zayna to był błąd, że teraz jestem tu z tobą..
-Wiem, ale musisz wiedzieć, że nie jesteś jedyną która kocha Zayn.
Zatkało mnie.. Popatrzyłam pytającym wzrokiem na Horana..
-Jest pewna dziewczyna która była kiedyś z Zaynem a on ją ciągle kocha.
- skąd wiesz, że on ją kocha?
-Mówił o tym nawet 5 minut zanim Harry pobiegł za tym złodziejem na lotnisku.
Po moim policzku spłynęła łza..  Zaczęłam myśleć o jaką dziewczynę mu chodzi..
-To Perrie?
-Natalia, powiedziałem Ci już za dużo, przepraszam ale to twoja spawa i Zayna, porozmawiaj z nim jeszcze.
-No dobra, rozumiem, nie chcesz mieć spiny z Malikiem, pogadam z nim kiedy indziej, i dziękuję, że powiedziałeś mi chociaż trochę.
Odsunęłam się od Nialla i poszłam do swojego pokoju.

*oczami Pauli*
Obudziłam się, nie bolała mnie w ogóle głowa co dziwne, bo bardzo dużo wypiłam.
Leżałam w salonie obok Hazzy, Lou i Liama..
Nigdzie nie widziałam Zayna więc postanowiłam zobaczyć czy jest w kuchni.
Przez małą szparę w drzwiach zobaczyłam jak Zayn przytula jakąś dziewczynę, to była Perrie. Zdziwiłam się, przecież to jego była. Nagle usłyszałam:
-Zayn, było wspaniale dziś w nocy, musisz wiedzieć, że ja cię cały czas kocham, nie było dnia w którym bym o tobie nie myślała.-Powiedziała Perrie i pocałowała Malika.
-Ja też cię kocham, ale jest jeszcze Natalia, darzę ją podobnym uczuciem jak ciebie.
-Proste pytanie, wolisz mnie czy ją?
-Za trudne pytanie, wybacz. Nie umiem wybrać, ale gdybym nie był z Natalią to byłbym znowu z tobą.
-zależy ci ciągle na mnie? 
-Tak, moje uczucia do ciebie nie wygasły.
Zaczęłam analizować całą ich rozmowę w głowię, wynika z tego, że Zayn zdradził Natalię z Perrie... Chciałam podsłuchać dalszej ich rozmowy ale niechcący kichnęłam a Zayn to usłyszał. Weszłam do kuchni.
-Mogę wody?-zapytałam.
-Tak oczywiście- powiedział zmieszany Malik.
Nalałam sobie wody, usiadłam na stole i spojrzałam srogim wzrokiem na Zayna.
-Co jest?
-Nic, ale nie zrań Natalii-powiedziałam i poszłam obudzić Louisa.
Ku mojemu zdziwieniu chłopcy już nie spali. Pociągnęłam Lou za rękę w stronę jego pokoju.
Gdy byliśmy w pokoju kazałam usiąść Louisowi.
-Louis, Zayn zdradził Natalię!
-Co ty pierdolisz?
-Rozmawiał z Perrie i ona powiedziała, że dzisiejsza noc z nim była w spaniała! Całowali się!
-Ona tu jest?!
-W kuchni..
-Z tego co wiem to Zayn ciągle kocha Perrie.
-Musimy to powiedzieć Natalii.
-Zayn się wkurzy, a tak w ogóle jak jej powiemy "Natalia, Zayn cię zdradza"?
-Tak, dokładnie tak powiemy, ubieraj się i jedziemy.
Naglę drzwi do pokoju Louisa się odtworzyły, do pokoju wszedł Harry.
-Przepraszam, że was podsłuchiwałem ale kto kogo zdradził i z kim?-zapytał Harry.
-ehh. Zayn zdradził Natalię z Perrie...
-Że co?! Jak on mógł...
-Wiesz Harry, zdaje mi się, że zerwą ze sobą a wtedy skończy się twój i Natalii udawany związek.
-Chuj z tym, jadę z wami.
Louis się ogarnął i po 15 minutach pojechaliśmy do mojego i Natalii mieszkania.

*oczami Natalii*
Siedziałam z Niallem w salonie, nudziło mi się na początku ale Horan zaczął mi śpiewać.
-To co ci teraz zaśpiewać?-zapytał.
-Co chcesz..- uśmiechnęłam się.
-Może być Baby?
-Taak.
-Baby, baby, baby, oh Like Baby, baby, baby, no
Like Baby, baby, baby, oh I thought you'd always be mine mine.

-Kocham twój głos :D
-A ja twój.
-Weź....
- Co weź, masz wspaniały głos, więc nie zaprzeczaj.
-Niall, mam prośbę.
-Tak?
-Może się nikt nie dowiedzieć o tym co dziś rano się stało?
-Ja nikomu nie powiem, nie martw się.
-dziękuję.
-Nie ma za co ;)
Nagle usłyszałam dzwonek do drzwi, pobiegłam je odtworzyć. Do mieszkania Weszli Louis, Harry i Paula.
-Natalia musisz się o czymś dowiedzieć.
-No okey to chodźcie do salonu.
Usiedliśmy wszyscy, siedzieliśmy chwilę w ciszy.
-No co chcieliście?-zapytałam.
-Nie wiem jak zacząć.-Paula.
-Bo chodzi o to, że Zayn.
-Co Zayn?
-Zayn cię zdradził z Perrie...
Nie mogłam uwierzyć w słowa Pauli, nie mogłam? Nie chciałam...
-Kłamiesz...
-Natalia, mówiłem ci, że Zayn ją kocha...-Niall
Po moim policzku spłynęły łzy które wytarł Niall..
-Życzę mu szczęścia z Perrie...-powiedziałam i poszłam do swojego pokoju.
Usiadłam na podłodze i zaczęłam płakać...
Wyjęłam żyletkę z kosmetyczki, zrobiłam kilka kresek na nadgarstku.
Spływająca krew dawała mi satysfakcję, lubiłam ten lekki ból...
Ktoś dobijał się do drzwi...
-Natalia odtwórz błagam!-usłyszałam krzyki...

_________________________________________________________________________
i jest 14 xd zaczyna się rozkręcać <3 17 KOMENTARZY I PISZĘ NASTĘPNY :D
Jak dla mnie następny rozdział do dupy... ale komentować <33

21 komentarzy:

  1. super super super super *.* !!! next please! :D

    OdpowiedzUsuń
  2. niewierność i ten ból to jest super ale trochę boli

    OdpowiedzUsuń
  3. Dalejj . Super .

    OdpowiedzUsuń
  4. fajny <3 szkoda że taki krótki ;//

    OdpowiedzUsuń
  5. zajebisty ;D szkoda że krótki

    OdpowiedzUsuń
  6. Meeeeeeeeega *,* :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Kocham to opowiadanie !!

    OdpowiedzUsuń
  8. Awww .. zajebiste .. pisz dalej !!

    OdpowiedzUsuń
  9. Świetny next please! :D

    OdpowiedzUsuń
  10. świetny :D next :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Kobieto popłakałam się :cc
    Boski rozdział !
    Pisz dalej : pp

    OdpowiedzUsuń
  12. Super!!!! Nie mogę się doczekać następnego rozdziału xD <333333

    OdpowiedzUsuń