sobota, 16 lutego 2013

Rozdział 9 - wpadka w kuchni

Zayn rzucił mnie na łóżko, usiadł delikatnie na mnie i zaczął mnie całować.
Po chwili byliśmy nago o.o 
Położył się, zaczęłam całować jego szyję, brzuch. 
Po chwili zjechałam niżej, zaczęłam zabawiać się ręką jego 'przyjacielem' następnie wzięłam go do ust, zaczęłam lekko ssać. 
Malik zaczął jęczeć, ale nie przestawałam, zachęciło mnie to do dalszej pracy.
Zabawiałam się nim coraz szybciej. 
- nie wytrzymam dłużej, stop!.-Zayn
Nie chciałam przestać jednak się powstrzymałam.
Teraz ja byłam pod Zayn'em.
Zaczął bawić się moimi sutkami, ssał je, delikatnie przegryzał.
Całował mnie po całym ciele a mnie przelatywały dreszcze.
Zayn rozkraczył mi nogi.
Wsadził mi "tam" dwa palce, zaczął energicznie nimi ruszać.
Po chwil wyjął palce i energicznym ruchem wszedł we mnie.
Robił to wolno, jednak co chwilę przyspieszał. 
Jęczałam, krzyczałam jego imię. 
Doszliśmy ku końcowi... 
- Huh dobra jesteś :D
- Ty też. -powiedziałam i wtuliłam się w Malika, zasnęłam.

*oczami Pauli*
-Gdzie oni są?-zapytał Harry.
- pewnie się ruchają, w sumie nawet miałem z nimi ale zapomniałem.-Jus.
- aa no chyba, że tak-powiedział Harry. 
Styles spuścił głowę w dół i wyszedł z domu.
- pójdę za nim.-powiedziałam i poszłam.
-Harry co jest?-zapytałam.
- co cię to obchodzi...
- proszę mów.
- Tak bardzo cię interesują moje problemy?!
- Tak Harry interesują.
- Chodzi o Natalię.
- co chcesz przez to powiedzieć?
- to kurwa, że się zakochałem, kocham ją a ona jest w związku z moim przyjacielem. chciałaś wiedzieć to już wiesz ! -powiedział i odszedł powolnym krokiem.
- Harry czekaj.
Odwrócił się, po jego policzku spłynęła łza.
- nie płacz jak dziewczyna.
- wiesz jakie to uczucie? chyba nie.-Harry.
-nie przeżyłam czegoś takiego ale wyobrażam to sobie, uwierz.
- co ja mam robić... Wczoraj pewnie wzięła mnie za idiotę.
-co zrobiłeś?
- zacząłem ją całować potem chciałem rozebrać ale mówiła, że 'za wcześnie Harry' i przestałem.
-ehh to nie za ciekawie, ale ona nie ma ci tego za złe.
- skąd wiesz?
- gdyby ci miała to za złe olewała by cię, nie gadała by z tobą, a jest tak?
-nie jest, zachowuje się normalnie.
-no właśnie Harry.
-ale co ja mam robić?-zapytał.
- Może pogadasz z Zayn'em?
- i co mu powiem ' hej stary kocham twoją laskę '?!
-ehh nwm ale musicie pogadać.
- ale ja znowu nie chcę żebym rozwalił ich związek.
-a chcesz z nią być?
- w chwili obecnej bardzo, ale Zayn jest z nią co nie pozwala mi spełnić małego marzenia.
- słuchaj Harry, to głupia sytuacja ale trzeba to jakoś wyjaśnić.
- Pogadam z nim jutro ale jakoś na spokojnie.
-obowiązkowo.
-ewentualnie Zayn mnie zabiję.
- przesadzasz Hazza.
-znam Zayna, wiem co on jest w stanie zrobić.  
- Harry, teraz nie stresuj się, wrócimy jakby nic się nie stało, okej?-zapytałam.
-jakby się nic nie stało?! ale stało się.
- Dobra Harry chodź.
Wróciliśmy i usiedliśmy w ciszy przy stolę, naglę z góry zeszła Natalia i usiadła obok Harry'ego na co on się lekko uśmiechnął.
-co się tak patrzysz Tomlinson?-zapytała Natalia.
-co robiłaś z Zayn'em, że cię tyle nie było?-Lou.
-gotowaliśmy zupę dla Hazzy.
- zupę w łóżu? hahahahaha- wszyscy się zaśmiali oprócz Hazzy.
- eee Styles co ci?- Liam.
- nic. 
-Harry się zakochał, Harry się zakochał.-zaczął  śpiewać Niall.
- weź Horan skończ pierdolić.- Harry.
- uhuhu.-Lou.
-idę zrobić sobie herbatę, zrobić wam też?-zapytała Natalia.
- idę z tobą-powiedział Harry i poszli do kuchni.

*oczami Hazzy*
Poszliśmy do kuchni, czekaliśmy aż woda się zrobi gorąca, w tym czasie włączyłem radio, akurat leciała powolna piosenka.
-Zatańczysz?:D-zapytałem Natalie.
- z tobą zawsze. 
Objąłem ją i zaczęliśmy tańczyć.
Po skończonej piosence posadziłem ją na blacie i zacząłem całować, prowadząc zaciętą walkę na języki. Niestety to wszystko działo się w złym momencie.
W kuchni był Niall i Lou, zrobili nam zdjęcie. 
Natychmiastowo  odsunąłem  się od niej.
- nono widzę, że w dobrym momencie przyszedłem.-Lou.
-yhy- powiedziałem cicho.
Louis grzebał coś w telefonie, po chwili odłożył telefon i zaczął się głupkowato śmiać.
-co ty zrobiłeś?-zapytałem.
- zobacz sobie na twittera.-powiedział i wyszedł.
Natalia spojrzała na mnie pytającym wzrokiem, akurat w kuchni leżał laptop Justina, musiałem zobaczyć co odpierdolił Louis.
Zalogowałem się na twittera.
szybko sprawdziłem konto Louisa, Lou dodał....

7 komentarzy: